Doświadczenia wędrowca ,czyli moja historia o oobe.

Wpis

niedziela, 03 września 2017

w snach to nie interpretacja

Znowu to robię, interpretuje sny według elementów, które zwą się oczekiwaniami. To droga która prowadzi do zakłamań, dlatego czasami lepiej pozostawić interpretacje na boku, chociaż umysł się ich domaga, jak karmy, a niewłaściwa interpretacja to zła karma.

Tak właśnie jest z poprzednim wpisem, ponieważ dopiero w rozmowie ze znajomą uświadomiłem sobie, że motyw dziewczyny, kobiety może być motywem mającym całkowicie inne znaczenie. Relacje, pomoc osoby, która podarowała brakujące elementy w mojej emocjonalnej diecie. Pisząc tamten wpis pominąłem nieświadomie fakt, że ta osoba była niewidoma, o czym dowiedziałem się, zapamiętałem to bo sam we śnie to wskazałem. Pominięcia stanowią kolejny aspekt, który niweluje możliwość opowiedzenia pełnej historii, a co dopiero jej interpretacji.

Zresztą wydaje mi się, że każdy opisany sen, nawet jeśli będzie opisany bardzo dokładnie ze wszystkimi szczegółami, nie będzie stanowił całej historii. Zostają bowiem jeszcze elementy poza snem, rzeczy z codziennego życia zmieniające postrzeganie jeśli tylko weźmiemy je pod uwagę. Trudno żeby opisywać wszystko, a gdybyśmy wiedzieli co spowodowało, że przyśnił nam się dany element, wiedzielibyśmy co zrobić, aby lepiej sobie z nim poradzić. Jedna z właściwości snów, to właśnie nauka, nawet jeśli nie pamiętamy snu, to kiedy czegoś się w nim uczymy, podświadomie w pewnym momencie wykorzystujemy tak przyswojoną naukę.W psychologii jest to wytłumaczone tym, że mózg pracuje nad zagadnieniami nawet jeśli my świadomie o nich nie myślimy, a dotarcie do tych wyników pracy wymaga relaksu, spokoju. Tak powstają olśnienia, a przynajmniej jeden ze sposobów.

"Wszystkie sny dzieją się w tym samym czasie"

Usłyszałem we śnie takie zdanie i zastanowiłem się jak w takim razie jesteśmy świadomi ich wszystkich ? To w którym "śnie" się aktualnie znajdujemy to kwestia dostrojenia uwagi, emocji, ciała ...

Jeśli już mowa o dostrojeniu, to okazuje się, że w osiągnięciu "obe" pomaga mi moment, kiedy samoistnie przechodzę ze snu do ciała i moja podświadomość to wychwytuje bo kojarzy te uczucie, że kiedyś ćwiczyłem obe i miałem takie stany. W takich chwilach jednak myślę, że jestem w fizycznym ciele i noszę ze sobą obawy, że jak wstanę to fizycznie, więc się obudzę. Ostatnio tak miałem, ale coś sprawiło, że będąc już w tym stanie zacząłem coś co było na moim łóżku telepatycznie przenosić z miejsca na miejsce. Wtedy się ogarnąłem, że to niemożliwe i wiedziałem, że to sen. Ten obszar nazywa się obszarem przycielesnym, czasami nie budzę się we własnym łóżku, w sensie, nie w tym z obecności, a tym w jakim spałem kiedyś. To normalne.

W tym "obe" wyszedłem przez ścianę na dwór. Była jasna, bezchmurna pogoda a ja zapragnąłem tak jak kiedyś poszybować do nieba. W locie poprosiłem o pomoc i pojawiła się pewna postać. Ta postać była drobna z małymi śnieżnobiałymi skrzydłami, pomogła mi uzyskać większą prędkość w moim locie. Nasz lot został przerwany, bo okazało się, że ta istota miała zakaz pomagania mi ? W każdym razie za karę ? musiała zrezygnować z używania jednej wybranej przez siebie rzeczy. Wybrała własne buty, które również miały małe skrzydła ... Póżniej mnie przeniosło (przeklikało) w mniej świadome sny i nie pamiętam co robiłem, pamiętam za to energię tej istoty.

Wiele razy skupiałem się na energiach jakich przyszło mi doświadczać, ta była inna. Nie czułem energii jako fali, nie miała swojego natężenia ani siły - była jakby czymś jednolitym, stałym, praktycznie jakby otaczała nas i była taka sama jak moja, ale może to nadinterpretacja. W każdym razie było to fajne doświadczenie a jeśli chodzi o wytłumaczenie to przestaje już tłumaczyć koniecznie wszystkiego. Pewne rzeczy są po prostu lepsze takie jakie są, a interpretacje narzucają na to filtry. Jednym zdaniem:

To co jest ważne

w snach to nie interpretacja

, a kontemplacja ...

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
marcinoo48
Czas publikacji:
niedziela, 03 września 2017 12:04

Polecane wpisy

  • Tajemnica część druga

    Trochę o cieniu, ale dalej to bardzo mały krok w kierunku odkrycia tajemnicy - rzekłbym, że znowu zbaczam z toru, bo pojawiają się intencje równie ciekawe do sp

  • Tajemnica część pierwsza

    Muszę w końcu wyjaśnić znaczenie skrzydeł jakie pojawiały mi się w doświadczeniach. Wyjaśnienie anielskie wtedy miało sens, tak czułem. Nie teraz, teraz chcę do

  • Nadawca, odbiorca i ustawienia

    Krótki sen o tym, że nadawana treść nie musi się zmienić, a wystarczy zmienić własne ustawienie/nastawienie aby ujrzeć je w nowym świetle. Jakaś część snu, ale

Komentarze

Dodaj komentarz

  • lutana22 napisał(a) komentarz datowany na 2017/09/20 23:12:24:

    Bardzo ciekawy blog.
    Lucid dream and beyond... są w kręgu moich zainteresowań. Ostatnio kupiłam sobie książkę - " Dynamika Astralna" Roberta Bruce. Bardzo dobra pozycja bez tego całego naukowego żargonu i dobrze się ją czyta. Polecam i zaglądam :)

  • marcinoo48 napisał(a) komentarz datowany na 2017/10/09 19:56:24:

    Dzięki za komentarz :) Ja polecam Roberta Monroe, Bruce'a Moena oraz Michaela Newtona - wszystkie ich książki. Niedługo nowy wpis (jak się tylko skoncentruje, bo na razie to jestem w fazie kontemplacji ;)).

Dodaj komentarz